W karierze artysty najważniejszy jest rozwój, postęp, ale i zaskoczenie, wrażenia wywarte na odbiorcach oraz oczywiście możliwość zaprezentowania swojej pracy, która to możliwość, jak nic innego potrafi zdopingować. Z takim biegiem spraw mamy do czynienia u Mariana Folgi, który regularnie pokazuje dokonania i pomijając fakt, że dziw bierze widząc ogromną ilość nowopowstających prac (kiedy On ma na to czas? ), to daje obraz swojemu rozwojowi i nabywaniu coraz to nowych umiejętności w uprawianych dziedzinach sztuk.
Tłumy, jakie przybyły na wernisaż wystawy pod tytułem "Maski i świat iluzji" potwierdziły, że Marian Folga jest jednym z niewielu artystów przemawiających do młodego pokolenia w szczególności, ale i do osób dojrzałych i związanych ze sztuką.
Wystawa, to kilka obrazów i zdjęcia. Ale cóż to za obrazy i cóż to za zdjęcia !
Okazuje się że posiadanie warsztatu plastycznego w postaci farb, płócien, palet i technicznych umiejętności, i posiadanie warsztatu fotograficznego w postaci aparatu i obiektywów to również nie wszystko. Bez wyobraźni, bez pomysłów i ogromnego zaplecza - przychylnych osób, żaden artysta nie zrobi kariery, nie zyska popularności. Zwłaszcza te elementy tkwiące w wyobraźni, w umiejętności wymyślenia tematu jednego zdjęcia, jak i całej ich serii są podstawowym czynnikiem, który widać od pierwszego spojrzenia na te, wiszące w "Kameralnej".
Na wstępie rzuca się w oczy mnogość kolorów. Potem na zdjęciach widać ludzi, za chwilę możemy stwierdzić, że w dużej części są to w dziwaczny, acz ciekawy sposób poukładane ciała, bądź pojedyncze, bądź splątane ze sobą i nie ważna ich płeć, ale fantastyczne, niemal futurystyczne kształty. Na koniec zaczynamy przyglądac się detalom, którymi są zamrożone gesty dłoni, palców, wzrok i wymalowane na skórze wzory i rekwizyty - małe dodatki, lub ubrania dobrane niezwykle starannie, aby wraz z całością tworzyły całość, aby zlewały się z tłem i postaciami, będąc niemal nierozróżnialnymi w jednych przypadkach, a kontrastującymi w innych.
Z wielką satysfakcją Pani Urszula Warszawska powitała tłumy zgromadzone w Sali Kameralnej i oddając głos autorowi przypomniała o długich jego związkach z Miejskim Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie.
Autor dziękując za przybycie zgromadzonym wyjaśnił, że bardzo długo pracuje nad każdym zdjęciem, bo to nie tylko przygotowanie aparatu, oświetlenia, ale i tła i przede wszystkim osób, modeli, które trzeba wymalować, wprowadzić w odpowiedni klimat, tak nimi pokierować, aby poczuły się swobodnie, jednocześnie chętne do współpracy i poddawania się wizjom utrwalanym potem na fotografii.
Istotą pracy Mariana Folgi jest zupełne pozbycie się obróbki elektronicznej. Wszystko, co na zdjęciach widzimy, to jedynie czysty obraz, taki, jaki widoczny był gołym okiem. Wszystkie efekty świetlne, kolorystyczne są naturalne. Nie ma w nich ani trochę obróbki elektronicznej w programach graficznych. I to najbardzej chyba fascynuje widza, nawykłego w ostatnich czasach do oglądania tak zwanych digiartów.
Na wystawę przybyli zacni goście, wśrod których znaleźli się Pan Jakub Byrczek, opiekun jaworznickiej "Szkoły Widzenia", Jacek Gąsior, i inni artyści, w jednoznaczy sposób wyrażając swoje bardzo pozytywne opinie o ekspozycji i rozwoju twórczym Mariana Folgi.
Nie umniejszając nic artystom korzystającym ze zdobyczy techniki, trzeba powiedzieć, że sztuka Mariana to szuka przez duże "S".
To prawdziwy kunszt na każdym etapie powstawania dzieła.
Dlatego szczególnie gorąco zachęcam do odwiedzenia "Kameralnej" przy ulicy Mickiewicza przez następne trzy tygodnie.
Nieczęsto da się tu zobaczyć tak mocno przemawiające do duszy eksponaty z dziedziny iluzji i zamaskowanego świata, a pod maskami możemy znaleźć wszystko to, co zrodzi się w naszej wyobrażni.
Kilka zdjęć oryginalnych poniżej, a fotograficzne reminiscencje z wystawy w GALERII.
Zapowiedź wystawy
19 marca w Sali Kameralnej Miejskiego Centrum Kultury i Sportu odbędzie się kolejny wernisaż wystawy prac znanego i bardzo pracowitego artysty, Mariana Folgi. To już 23 jego wystawa, włączając w to również malarskie dokonania.
Tytuł obecnej wystawy, to
"Maski iświat iluzji".
Oto, co sam autor mówi na temat ekspozycji: "Maska najczęściej kojarzy się nam z teatrem i z grą aktorską. Maska może mieć różne kształty, czasami przedstawia twarz ludzką, czasami zwierzę, albo oblicze zupełnie wyimaginowane.
Maski są wszechobecne w dzisiejszym świecie, pozwalają ukryć pewne cechy, a te bardziej pożądane uwypuklić. To właśnie ich wielość i powszechność stała się dla mnie inspiracją. Można przez maskę pokazać emocje, to nic innego jak ukrywanie swojej tożsamości. Właśnie ten temat chciałem poruszyć w fotografii"...
W listopadzie 2008 pierwszy raz miałem styczność z chrzanowską grupą fotograficzną „Pryzmat",
Praca z tymi ludźmi dała mi wiele możliwości, jak i wiele nauczyła. Pokazała czym jest fotografia, i co można wydobyć z aparatu. Nie wystarczyło tylko nacisnąć spust ale uchwycić odpowiedni moment, chwilę. Zdjęcie daje szybszy efekt niż malarstwo, ale żeby móc pokazać świat przedstawiony na zdjęciu trzeba było się troszkę wysilić. Zaś jeśli chodzi o malarstwo wyobraźnia nie zna granic. Można tworzyć fantastyczne światy, co tylko nasza wyobraźnia przyniesie.
Marian Folga zaprasza na wystawę 19 marca o godzinie 19.30. Jeżeli ktoś nie dysponuje w tym dniu czasem, to prace będą do obejrzenia przez kolejne dwa tygodnie.
Kolejne wystawy planowane są w Hotelu Qubus w Katowicach i w Samorządowym Ośrodku Kultury w Alwerni.
|
Zacytuj | Email
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |